Jeśli chcesz kogoś przezwyciężyć, najpierw musisz pozwolić sobie być smutnym

  • Paul Baker
  • 0
  • 3725
  • 1134

Kiedy twoje serce pęka, ostatnią rzeczą, którą chcesz zrobić, to ponownie powrócić do tych emocji.

Ostatnią rzeczą, jakiej pragniesz, jest depresja, poczucie przygnębienia, poczucie beznadziejności, odczuwanie czegokolwiek, co czułeś, gdy tylko twój partner powiedział ci, że to koniec..

O wiele łatwiej jest po prostu odeprzeć te smutne uczucia. O wiele łatwiej jest po prostu porzucić je, wepchnąć je tak głęboko w swoją duszę, jak tylko pójdą i udawać, że nie istnieją, dopóki sam się nie przekonasz, że naprawdę zniknęły.

Ale nie zrobili tego. Bez względu na to, jak uparcie zmuszasz te uczucia do próby zakopania ich na zawsze, nigdzie nie poszły.

Mimo to będziesz próbował je stłumić. Odmawiasz zgody na odczuwanie czegokolwiek.

Możesz czuć się dobrze w momencie tłumienia emocji, ale ten moment nie potrwa długo, ponieważ wszystkie twoje uczucia ostatecznie znajdą wyjście.

Nie ma znaczenia, ile czasu strategicznie je ukryłeś, ile energii spędziłeś ignorując je. Uczucia zawsze się uwalniają.

I jedynym sposobem na poradzenie sobie z rozpadem jest dopuszczać je do.

Aby kogoś pokonać, musisz pozwolić sobie czuć wszystko smutnych emocji, które nieuchronnie nęcą cię w okresie po rozpadzie. Musisz to wszystko poczuć, aby to wszystko wyleczyć.

Musisz być ze sobą szczery co do tego, jak się czujesz.

Okres po rozpadzie jest pełen najcięższych uczuć, jakich kiedykolwiek doświadczyłeś w swoim życiu.

Poczujesz się przygnębiony i złamany. Poczujesz się zdesperowany i opuszczony. Poczujesz się pusty i pusty.

Poczujesz się, jakby twoje serce zostało spalone na strzępy, i zamiast pompować krew, pompuje kawałki popiołu w twoim krwiobiegu, zaciemniając twoje myśli i zasłaniając je rozpaczą, zatruwając każdą szczelinę twojej duszy.

Możesz przechodzić okresy niewiary w to, że to już koniec, kwestionować rzeczywistość, próbować przekonać się, że to tymczasowe i wkrótce wrócisz do siebie, co sprawi, że poczujesz się, jakbyś był cholernie szalony.

Ale absolutnie musisz być ze sobą szczery w sprawie tych uczuć. Musisz przyznać, że jesteś smutny.

Wiem, że nikt nie lubi tego przyznać. Żyjemy w świecie, w którym wrażliwość i emocje są równe słabości, a normą jest udawanie, że wszystko w naszym życiu jest idealne - a przynajmniej pokaz nasze życie jest idealne w mediach społecznościowych.

Cóż, kogo obchodzi, co inni myślą o tym, jak się czujesz?

To jest twój czas, aby być samolubnym, dbać o siebie, mieć własne plecy. Nikt nie przeprowadzi cię przez proces leczenia, oprócz ciebie.

Jesteś smutny. Musisz zaakceptować fakt, że jesteś zdenerwowany.

Musisz zmierzyć się ze swoimi demonami.

Musisz być swoim własnym egzorcystą.

Jeśli nie skonfrontujesz złych uczuć, gdy uznasz, że one istnieją, twoje serce zmusi cię do stawienia im czoła.

Co gorsza, twoje serce przejawi uczucia na wiele niepowiązanych ze sobą sposobów.

Zostaną odkryte z każdego miejsca, w którym je ukryłeś, i niespodziewanie wyrzucą cię z ciała - w barze po kilku drinkach, do przyjaciela, w którym eksplodujesz ze złości, w godzinach pracy, kiedy po prostu nie możesz tego znaleźć w sobie ukończyć zadanie w postaci niepokoju, samozniszczenia i nienawiści do samego siebie.

Jeśli twoje uczucia są uwięzione, a ty nie pozwolisz im się uwolnić, pozwolą sami na zewnątrz.

Najlepszym sposobem, aby temu zapobiec, jest skonfrontowanie dokładnego problemu. Aby stawić czoła swojemu zerwaniu.

Jeśli tego nie zrobisz, dodasz milion innych problemów, które będziesz musiał rozwiązać, co tylko pogorszy twój ból.

Zmierz się ze swoim zerwaniem. Po prostu nie możesz naprawić tego, z czym nie masz do czynienia.

Musisz zrozumieć, że im szybciej sobie z tym poradzisz, tym szybciej możesz się z niego wyleczyć.

Kiedy staniesz w obliczu rozpadu - dokładnego źródła bólu - musisz poczuć smutek z tego powodu.

Oczyść się ze swoich emocji, pisząc w swoim dzienniku, tworząc smutną listę odtwarzania, wychodząc do przyjaciela, który będzie słuchał, spacerując samotnie w deszczu, leżąc w łóżku przez cały dzień lub robiąc cokolwiek innego, co pozwoli całkowicie i całkowicie pochłonąć twoje emocje..

Ufaj, że jeśli pozwolisz sobie na głębokie zatonięcie za każdym razem, gdy twoje błagania o to pozwolą, nie będziesz tego chciał cały czas.

Z czasem potrzeba oczyszczania pojawi się rzadziej, aż pewnego dnia obudzisz się i zdasz sobie sprawę, że nie zrobiłeś tego przez jakiś czas.

Ale jeśli potrzeba pojawi się ponownie - i zaufaj mi, to zrobi - nie pobijaj się. Po prostu oczyść. Oczyść, aż wszystko zniknie.

Przez cały czas gojenia oczyszczacie się w różnym stopniu.

Zrobisz wszystko, od zjedzenia całego kufla lodów i popijania godzinami „Bachelorette” godzinami, po pozwolenie sobie zrzucić jedną łzę na spacerze do klasy lub pracy.

Najważniejsze jest, aby słuchać swoich emocji. Są twoim przewodnikiem po procesie leczenia.

Musisz nauczyć się, że nie doceniasz dobra, jeśli nie doceniasz złego.

Jeśli chcesz wiedzieć, jak to jest być szczęśliwym, musisz wiedzieć, jak to jest być smutnym.

Jeśli spędzasz całe życie, unikając smutku i po prostu jeżdżąc ulotnym szczęściem, zyskujesz z chwil, w których życie toczy się po swojemu, nie doświadczysz prawdziwego, nieskrępowanego szczęścia.

W życiu nie chodzi o to, by zawsze sobie radzić. Życie nie polega na zaprzeczaniu cierpieniu.

Życie polega na akceptowaniu tego, czego nie możesz zmienić, to znaczy, że czasami czujesz się naprawdę cholernie smutny, ponieważ jest to tylko część złożonego doświadczenia bycia człowiekiem.

Ale jest srebrna podszewka.

Jeśli ewolucja pozwoliła nam to poczuć smutny, to złamany, to poobijany, wyobraź sobie, jak szczęśliwy może nas poczuć.

Wyobraź sobie, do jakiego szczęścia jesteśmy przeznaczeni.

Dr Bigelow: Więc zaryzykowałeś bycie szczęśliwym, nawet jeśli wiedziałeś, że później będziesz smutny. Luie: Tak. Bigelow: A teraz jesteś smutny. Luie: Tak, dr. Bigelow: Więc w czym problem? Louie: Jestem zbyt smutny. Słuchaj, podobało mi się uczucie zakochania się w niej. Lubię to. Ale teraz jej nie ma i tęsknię za nią, a to jest do bani. I nie sądziłem, że będzie tak źle, i mam wrażenie, dlaczego nawet być szczęśliwym, jeśli to tylko do tego doprowadzi, wiesz? To nie było tego warte. Bigelow: Wiesz, nieszczęście marnuje się na nieszczęśliwych. Luie: Co? Dr. Bigelow: Wiesz, nie jestem do końca pewien, jak się nazywasz, ale jesteś klasycznym idiotą. Myślisz, że spędzasz z nią czas, całujesz ją, bawisz się z nią, myślisz, że o to właśnie chodziło? To była miłość Louie: Tak, dr. Bigelow: TO jest miłość. Tęsknię za nią, bo jej nie ma. Chcę umrzeć. Jesteś szczęściarzem. Jesteś jak chodzący wiersz. Czy wolisz być jakąś fantazją? Jakaś przejażdżka Disneyem? Czy tego chcesz? Nie widzisz? To jest dobra część. To jest to, przez co kopałeś przez cały ten czas. Teraz w końcu masz to w dłoni, ten słodki samorodek miłości, słodkiej, smutnej miłości i chcesz ją wyrzucić. Źle to zrozumiałeś. Luie: Myślałem, że to zła część. Bigelow: Nie! Najgorsze jest to, że zapominasz o niej, kiedy nie dbasz o nią, kiedy nie dbasz o nic. Zła część nadchodzi, więc ciesz się złamanym sercem, póki możesz, na litość boską. , czy mógłbyś? Szczęśliwy sukinsyn. Nie miałem złamanego serca, odkąd Marilyn mnie opuściła, odkąd miałem 35 lat. To, co chciałbym dać, żeby znów to poczuć. Wiesz, nie jestem do końca pewien, jak się nazywasz, ale możesz być najbardziej nudną osobą, jaką kiedykolwiek spotkałem. Bez urazy. Daj mi mojego psa. Chodź tu. Ty .... nie upadnij.

-- „Louie”, sezon 4, odcinek 10




Jeszcze bez komentarzy

Twój przewodnik po doskonałych związkach i prawdziwej miłości
Przewodnik dla kobiet i mężczyzn, który pomoże zmienić romans na lepsze. Naszą wizją jest pomoc w budowaniu poczucia własnej wartości