CA Startup postrzega statek jako rozwiązanie Visa

  • Neal Crawford
  • 0
  • 1385
  • 47

Słyszałeś o firmach technologicznych rozpoczynających działalność w garażu w Dolinie Krzemowej. Co powiesz na statku??

Taki pomysł popularyzuje kalifornijski startup, który chce zadokować statek u wybrzeży, aby pomieścić zagranicznych przedsiębiorców, którzy marzą o stworzeniu kolejnego Google'a, ale nie mogą uzyskać wiz do pracy w Stanach Zjednoczonych.

Blueseed Co. z siedzibą w Sunnyvale twierdzi, że obecne przepisy imigracyjne mogą zatopić obiecujące przedsięwzięcia, innowacje torpedowe i tworzenie miejsc pracy.

[caption id = "attach_16720" align = "aligncenter" width = "490" caption = "Dario Mutabdzija, prezes Blueseed Co., wskazuje na przepływający prom na molo w San Francisco, piątek, 9 grudnia 2011 r."] [/podpis]

Statek ma na celu zaradzenie temu, dając zagranicznym przedsiębiorcom miejsce do budowy swoich firm w odległości krótkiej przejażdżki łodzią z centrum zaawansowanych technologii.

„Wiele osób mówi:„ Chciałbym pojechać do Doliny Krzemowej ”, ale nie ma na to szans”, powiedział Max Marty, dyrektor generalny i współzałożyciel Blueseed.

Marty, syn kubańskich imigrantów, pomyślał o statku po wysłuchaniu jego kolegów z międzynarodowej klasy w szkole biznesowej na Uniwersytecie w Miami lamentujących z powodu konieczności opuszczenia USA po ukończeniu studiów.

Politycy wdali się w tę sprawę, ale wysiłki zmierzające do zmiany systemu utknęły w martwym punkcie.

W lipcu ubiegłego roku prezydent Barack Obama powiedział podczas ratusza na Twitterze, że chce mieć pewność, że utalentowani ludzie, którzy studiowali w USA, będą mogli pozostać, aby tworzyć miejsca pracy.

[caption id = "attach_16722" align = "aligncenter" width = "490" caption = "Rysunek dostarczony przez Blueseed Co. pokazuje dokowanie promu obok statku wycieczkowego poza San Francisco."] [/ caption]

„Nie chcemy płacić za szkolenie ich tutaj, a następnie zapewnienie korzyści innym krajom” - powiedział Obama.

W tym roku ponownie wprowadzono ustawę dotyczącą tak zwanego drenażu mózgów przez Sens. Marka Udall, D-Colo., John Kerry, D-Mass. I Richard Lugar, R-Ind. Startup Visa Act pozwoliłaby przedsiębiorcom-imigrantom i zagranicznym absolwentom amerykańskich uniwersytetów ubiegać się o wizę dwuletnią „pod warunkiem, że uzyskają finansowanie od wykwalifikowanego inwestora amerykańskiego i będą w stanie wykazać zdolność do tworzenia amerykańskich miejsc pracy”.

Ale założyciele Blueseed nie oczekują żadnej realnej reformy od gorzko podzielonego Kongresu w roku wyborczym.

„Nasze rozwiązanie jest rozwiązaniem przedsiębiorczym” - powiedział Dario Mutabdzija, prezes Blueseed.

Od statków wycieczkowych, platform wiertniczych po lotniskowce wojskowe, istnieje kilka przykładów osób mieszkających i pracujących na statkach. Ten pomieści około 1000 osób i zostanie zadokowany 12 mil na południowy zachód od zatoki San Francisco, na wodach międzynarodowych.

Marty powiedział, że zostanie zarejestrowany w kraju o uznanym systemie prawnym, być może na Bahamach lub Wyspach Marshalla. Mieszkańcy podlegaliby prawom tego narodu.

[caption id = "attach_16724" align = "aligncenter" width = "490" caption = "Rysunek dostarczony przez Blueseed Co. pokazuje dokowanie promu obok statku wycieczkowego poza San Francisco"] [/ caption]

Mieszkańcy byliby przewożeni na ląd dzięki tymczasowym wizom biznesowym lub turystycznym, które są łatwiejsze do zdobycia, na spotkania z inwestorami, współpracownikami, partnerami i innymi. Mutabdzija powiedział, że nie można nie docenić możliwości odbywania osobistych spotkań podczas próby zdobycia zaufania - i zabezpieczenia funduszy - od inwestorów.

„Tak, żyjemy w epoce połączeń ze Skype'em i innymi wideokonferencjami. Ale jeśli chcesz założyć firmę, interakcje fizyczne mają ogromne znaczenie” - powiedziała Mutabdzija. „Jesteśmy startupem. Wpadliśmy na to. Niektórzy mówili, że jeśli nie jesteś w promieniu 20 mil, nie będziemy z tobą rozmawiać”. Ważna jest także bliskość centrum zaawansowanych technologii, Doliny Krzemowej.

„Talent, pieniądze, wiedza i kulturowa akceptacja ryzyka. Gdzie indziej, jeśli się nie uda, jesteś czarną owcą, a fundusze wysychają” - powiedziała Mutabdzija.

Statek byłby przebudowanym statkiem wycieczkowym lub barką, które dzierżawi lub posiada Blueseed. Miałby wszystkie zaawansowane technologicznie udogodnienia, jakich oczekuje się od inkubatora startupów, oraz wygląd przyjaznych pracownikom gigantów internetowych Facebook i Google, słynących z nowoczesnych kampusów wraz ze znakomitymi kawiarniami, urządzeniami do ćwiczeń i projektem przyjaznym dla środowiska.

Przestrzeń do pracy na żywo kosztowałaby około 1200 USD miesięcznie.

Wsparcie logistyczne, w tym żywność i inne zapasy, pochodziłoby od lokalnych firm wzdłuż wybrzeża, pomagając gospodarkom w Half Moon Bay i San Francisco, chociaż nie określono dokładnie, z którego portu skorzysta Blueseed.

Helikopter byłby również dostępny w nagłych wypadkach.

Krytycy wyśmiewają statek jako chwyt reklamowy i mówią, że inwestorom lepiej służy wkład w przedsięwzięcia, które pomagają Amerykanom tworzyć firmy.

„Powiedziałbym, że cała ta sprawa jest idealną metaforą tego, jak w korporacyjnej Ameryce odchodzi praktyka rozwijania talentów i inkubacji lokalnych interesów - całkiem dosłownie” - powiedział Bob Dane z Federacji Amerykańskiej Reformy Imigracyjnej, która opowiada się za ograniczoną imigracją.

Ale zwolennicy zagranicznej przedsiębiorczości mówią, że imigranci są odpowiedzialni za jedne z najbardziej udanych firm na świecie, a jeśli Stany Zjednoczone nie spróbują ich przyciągnąć, inni.

„Statek może wydawać się szalonym pomysłem, ale pokazuje, jak poważny jest wadliwy system imigracyjny” - powiedział John Feinblatt, który prowadzi Partnerstwo dla Nowej Amerykańskiej Gospodarki, która opowiada się za reformą imigracyjną.

Organizacja opublikowała w czerwcu raport, w którym stwierdzono, że 40 procent firm z listy Fortune 500 zostało założonych przez imigrantów lub ich dzieci.

Feinblatt powiedział, że kraje takie jak Chile, Singapur i Wielka Brytania mają programy przyciągające przedsiębiorców-imigrantów.

„Podczas gdy Stany Zjednoczone odpychają ludzi, inne kraje witają ich z otwartymi ramionami” - powiedział. „Jeśli przegapisz ich, stracisz ich talent, pomysły i ostatecznie tworzone przez nich miejsca pracy oraz płacone podatki”.

Christopher S. Bentley, rzecznik w US Citizenship and Immigration Services, powiedział, że agencja nie widziała tej propozycji i przedwczesne jest komentowanie.

Eksperci morscy twierdzą, że taki pomysł jest wykonalny, ale bardzo kosztowny.

„Dobry pojedynczy punkt cumowania kosztuje miliony dolarów, ale mógłby powstrzymać statek w kształcie statku podczas dość silnych sztormów i głębokiej wody” - powiedział Bil Stewart, dyrektor generalny Stewart Technology Associates z Houston, firmy konsultingowej specjalizującej się w branży offshore i konstrukcje morskie.

„Ale byłoby rozsądniej, gdyby statek miał własny napęd, gdyby nadciągnął huragan z Pacyfiku” - dodał Stewart.

Pomysł Blueseeda zaczął zyskiwać na popularności.

Inwestor z Doliny Krzemowej Peter Thiel, założyciel PayPala, ogłosił, że poprowadzi wyszukiwanie finansowe Blueseed. Thiel był wielkim zwolennikiem „seastead” - samorządnych miast nad oceanem - a zarówno Marty, jak i Mutabdzija pracowali w Seasteading Institute.

Blueseed chce zebrać 10 milionów do 30 milionów dolarów w ciągu półtora roku. Celem byłoby uruchomienie pod koniec 2013 roku.




Jeszcze bez komentarzy

Twój przewodnik po doskonałych związkach i prawdziwej miłości
Przewodnik dla kobiet i mężczyzn, który pomoże zmienić romans na lepsze. Naszą wizją jest pomoc w budowaniu poczucia własnej wartości